<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'Pieniądze szczęście dają'</title>
	<atom:link href="http://www.arturjaworski.net/2008/06/21/pieniadze-szczescie-daja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.arturjaworski.net/2008/06/21/pieniadze-szczescie-daja/</link>
	<description>O ciągłej zmianie.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 23 Sep 2011 13:07:07 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Przez: Janek</title>
		<link>http://www.arturjaworski.net/2008/06/21/pieniadze-szczescie-daja/comment-page-1/#comment-144</link>
		<dc:creator>Janek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 10 Oct 2008 10:53:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.arturjaworski.net/2008/06/21/pieniadze-szczescie-daja/#comment-144</guid>
		<description>Napiszę coś pierwszy raz.
Zgadzam się z Arturem i rozumiem jego tok myślenia. Łatwo zauważyć jak swobodnie stosunkowo można patrzeć w przyszłość zarabiając dobrze i przede wszystkim wiedząc,
że jest się dobrym w tym co się robi. Wiedza, pewność siebie - swoich umiejętności - to wartość bezcenna nie mieszkanie, z którym może się stać cokolwiek itd. 
Do tego też dążę ale droga przede mną baaardzo daleko o ile w ogóle.
Nie kojarzę (może nie doczytałem na blogu) Arturze czy jesteś z kimś związany, masz dzieci itd. Bo ludzie nie pakują się tylko dlatego w kredyty dla swojej przyjemności. 
Nazwałbym to bardzo wirtualnie - stabilizacją. 
Ciężko mi sobie wyobrazić zmiany miejsca zamieszkania ot tak. Na pewno łatwiej to zrobić nie mając i kredytów i dzieci itd. Ale ostatecznie nawet ta druga osoba będąca z nami w końcu też w końcu nie musie chcieć zmian i musi pracować w nowym miejscu itd. I szukanie mieszkania np szkoły dla dzieci itd też pochłania czas, którego nie odzyskamy nigdy.
To tylko takie moje przemyślenia.
Ogólnie wole też dużo umieć, czuć się swobodnie ze swoją wiedzą - bo wtedy pieniądze same przyjdą.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Napiszę coś pierwszy raz.<br />
Zgadzam się z Arturem i rozumiem jego tok myślenia. Łatwo zauważyć jak swobodnie stosunkowo można patrzeć w przyszłość zarabiając dobrze i przede wszystkim wiedząc,<br />
że jest się dobrym w tym co się robi. Wiedza, pewność siebie &#8211; swoich umiejętności &#8211; to wartość bezcenna nie mieszkanie, z którym może się stać cokolwiek itd.<br />
Do tego też dążę ale droga przede mną baaardzo daleko o ile w ogóle.<br />
Nie kojarzę (może nie doczytałem na blogu) Arturze czy jesteś z kimś związany, masz dzieci itd. Bo ludzie nie pakują się tylko dlatego w kredyty dla swojej przyjemności.<br />
Nazwałbym to bardzo wirtualnie &#8211; stabilizacją.<br />
Ciężko mi sobie wyobrazić zmiany miejsca zamieszkania ot tak. Na pewno łatwiej to zrobić nie mając i kredytów i dzieci itd. Ale ostatecznie nawet ta druga osoba będąca z nami w końcu też w końcu nie musie chcieć zmian i musi pracować w nowym miejscu itd. I szukanie mieszkania np szkoły dla dzieci itd też pochłania czas, którego nie odzyskamy nigdy.<br />
To tylko takie moje przemyślenia.<br />
Ogólnie wole też dużo umieć, czuć się swobodnie ze swoją wiedzą &#8211; bo wtedy pieniądze same przyjdą.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Artur Jaworski</title>
		<link>http://www.arturjaworski.net/2008/06/21/pieniadze-szczescie-daja/comment-page-1/#comment-141</link>
		<dc:creator>Artur Jaworski</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 25 Sep 2008 15:16:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.arturjaworski.net/2008/06/21/pieniadze-szczescie-daja/#comment-141</guid>
		<description>Ja też kiedyś postanowiłem nie mieszkać z rodzicami. Można ta osiągnąć bez zaciągania wieloletnich zobowiązań. 
A co będzie jak przyjdzie recesja, lub inne zdarzenie życiowe ?
Jeżeli głównym celem Twojego życia jest mieszkanie w spłacanej przez kilkadziesiąt lat nieruchomości, to ok. Ważne tylko aby akceptować wszelkie ograniczenia, które się z tym wiążą.
pozdrawiam, Artur</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja też kiedyś postanowiłem nie mieszkać z rodzicami. Można ta osiągnąć bez zaciągania wieloletnich zobowiązań.<br />
A co będzie jak przyjdzie recesja, lub inne zdarzenie życiowe ?<br />
Jeżeli głównym celem Twojego życia jest mieszkanie w spłacanej przez kilkadziesiąt lat nieruchomości, to ok. Ważne tylko aby akceptować wszelkie ograniczenia, które się z tym wiążą.<br />
pozdrawiam, Artur</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Katarzyna</title>
		<link>http://www.arturjaworski.net/2008/06/21/pieniadze-szczescie-daja/comment-page-1/#comment-140</link>
		<dc:creator>Katarzyna</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 25 Sep 2008 08:55:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.arturjaworski.net/2008/06/21/pieniadze-szczescie-daja/#comment-140</guid>
		<description>Witam

Ja zarabiam 2000zł netto
wziełam kredyt żeby wkońcu przestać mieszkać z rodzicami i wiecie co...
przy dobrym planie na cały miesiac udaje sie wszystko opłacić i zostaje kasa na zycie też, żyje skromnie, ale...mam własny kąt</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam</p>
<p>Ja zarabiam 2000zł netto<br />
wziełam kredyt żeby wkońcu przestać mieszkać z rodzicami i wiecie co&#8230;<br />
przy dobrym planie na cały miesiac udaje sie wszystko opłacić i zostaje kasa na zycie też, żyje skromnie, ale&#8230;mam własny kąt</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Artur Jaworski</title>
		<link>http://www.arturjaworski.net/2008/06/21/pieniadze-szczescie-daja/comment-page-1/#comment-130</link>
		<dc:creator>Artur Jaworski</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Sep 2008 20:37:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.arturjaworski.net/2008/06/21/pieniadze-szczescie-daja/#comment-130</guid>
		<description>Hej Tomek,
Dzięki za interesujące punkty. Poniżej moja wersja co ja bym z nimi zrobił.

Ad1) Konsumpcja się nudzi, nawet najfajniejsze gadżety przestają być fajne po jakimś czasie. Nawet super mieszkanie, przestaje być miłe, gdy racjonalnie popatrzymy na wszystkie konsekwencje, które się z nim wiążą np. duże koszty stałe, czas dojazdu, sprzątanie większej ilości metrów niż nam potrzeba itp.
Generalnie to kwestia gustu, każdy urządza sobie życie jak uważa. O jednym pamiętaj żeby za 5 lat nie mówić „O tym to się udało, Ci to mieli szczęście”
Ad2) Jeżeli akceptujemy wszystkie wady i zalety naszych priorytetów to OK. To właśnie wygląda na prostą drogę do szczęścia.

Ad3) Jak zarabiasz 20 tysięcy na miesiąc masz inne spojrzenie na pewne sprawy. W takim przypadku można na przykład pomieszkiwać w ciekawych lokalizacjach bez kupowania tam niczego na stałe. No, ale to tylko przykład a nie najlepsza opcja z możliwych.

Ad4) Bo chciałem. Decydując się na ten model nawet nie wiedziałem jakie tam są zarobki. Ponadto przez ponad rok moje dochody nie zwiększyły się ani trochę w porównaniu do poprzedniej pracy. Szukając zajęcia zawsze patrzę długoterminowo i głównym wyznacznikiem jest zadowolenie. Za dużo czasu spędzam pracując, aby nie sprawiało mi to przyjemności. Na pewno nie wymieniłbym ciekawej pracy i swobody wyboru za żadne materialne dobro łącznie z mieszkaniem. To jak napisałeś wcześniej kwestia priorytetów, ważne aby je znać mieć i akceptować.

Ad5) To jak żyjemy zależy od nas samych. Praca z ERP daje mi tyle przyjemności i spokoju. Tam jest wszystko zero jedynkowe, nie ma miejsca na ścieme i nie domówienia. Po za tym z doświadczaniem nabywa się dużo pewności siebie, po prostu co ram mniej tematów jest dla nie nowych. To świadomość daje kupe spokoju 

PS. Z nieruchomościami jest jak z samochodami, jeżeli chcesz na tym zarobić kupuj poniżej wartości rynkowej.
Pozdrawiam życząc dobrych wyborów, Artur</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hej Tomek,<br />
Dzięki za interesujące punkty. Poniżej moja wersja co ja bym z nimi zrobił.</p>
<p>Ad1) Konsumpcja się nudzi, nawet najfajniejsze gadżety przestają być fajne po jakimś czasie. Nawet super mieszkanie, przestaje być miłe, gdy racjonalnie popatrzymy na wszystkie konsekwencje, które się z nim wiążą np. duże koszty stałe, czas dojazdu, sprzątanie większej ilości metrów niż nam potrzeba itp.<br />
Generalnie to kwestia gustu, każdy urządza sobie życie jak uważa. O jednym pamiętaj żeby za 5 lat nie mówić „O tym to się udało, Ci to mieli szczęście”<br />
Ad2) Jeżeli akceptujemy wszystkie wady i zalety naszych priorytetów to OK. To właśnie wygląda na prostą drogę do szczęścia.</p>
<p>Ad3) Jak zarabiasz 20 tysięcy na miesiąc masz inne spojrzenie na pewne sprawy. W takim przypadku można na przykład pomieszkiwać w ciekawych lokalizacjach bez kupowania tam niczego na stałe. No, ale to tylko przykład a nie najlepsza opcja z możliwych.</p>
<p>Ad4) Bo chciałem. Decydując się na ten model nawet nie wiedziałem jakie tam są zarobki. Ponadto przez ponad rok moje dochody nie zwiększyły się ani trochę w porównaniu do poprzedniej pracy. Szukając zajęcia zawsze patrzę długoterminowo i głównym wyznacznikiem jest zadowolenie. Za dużo czasu spędzam pracując, aby nie sprawiało mi to przyjemności. Na pewno nie wymieniłbym ciekawej pracy i swobody wyboru za żadne materialne dobro łącznie z mieszkaniem. To jak napisałeś wcześniej kwestia priorytetów, ważne aby je znać mieć i akceptować.</p>
<p>Ad5) To jak żyjemy zależy od nas samych. Praca z ERP daje mi tyle przyjemności i spokoju. Tam jest wszystko zero jedynkowe, nie ma miejsca na ścieme i nie domówienia. Po za tym z doświadczaniem nabywa się dużo pewności siebie, po prostu co ram mniej tematów jest dla nie nowych. To świadomość daje kupe spokoju </p>
<p>PS. Z nieruchomościami jest jak z samochodami, jeżeli chcesz na tym zarobić kupuj poniżej wartości rynkowej.<br />
Pozdrawiam życząc dobrych wyborów, Artur</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Tomek</title>
		<link>http://www.arturjaworski.net/2008/06/21/pieniadze-szczescie-daja/comment-page-1/#comment-129</link>
		<dc:creator>Tomek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Sep 2008 08:38:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.arturjaworski.net/2008/06/21/pieniadze-szczescie-daja/#comment-129</guid>
		<description>-&gt; Artur J

1. Powiedz żonie/narzeczonej, że jeszcze &quot;5 lat kochanie pozwiększamy przychody a konsumpcją zajmiemy się później&quot;. U mnie by to nie przeszło biorąc pod uwagę dzieci i ustabilizowanie, której kobiety potrzebują.
2. Ludzie doskonale zdają sobie sprawę, że zadłużają się na wiele lat ale mają ważniejsze priorytety, które nie wykluczają inwestowania w siebie.
3. Czy dla człowieka, który zarabia 20 tys miesięcznie 1,500 zł raty kredytu to duży udział w kosztach stałych, wątpię.
4. Chciałeś zostać konsultantem ERP dlatego, że chciałeś czy widziałeś w tym po prostu większą kasę niż w opiekowaniu się naprawami cystern kolejowych?
5. Jak to mówił Pawlak : &quot;Nie lepiej to spokojnie żyć?...&quot;

Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>-&gt; Artur J</p>
<p>1. Powiedz żonie/narzeczonej, że jeszcze &#8220;5 lat kochanie pozwiększamy przychody a konsumpcją zajmiemy się później&#8221;. U mnie by to nie przeszło biorąc pod uwagę dzieci i ustabilizowanie, której kobiety potrzebują.<br />
2. Ludzie doskonale zdają sobie sprawę, że zadłużają się na wiele lat ale mają ważniejsze priorytety, które nie wykluczają inwestowania w siebie.<br />
3. Czy dla człowieka, który zarabia 20 tys miesięcznie 1,500 zł raty kredytu to duży udział w kosztach stałych, wątpię.<br />
4. Chciałeś zostać konsultantem ERP dlatego, że chciałeś czy widziałeś w tym po prostu większą kasę niż w opiekowaniu się naprawami cystern kolejowych?<br />
5. Jak to mówił Pawlak : &#8220;Nie lepiej to spokojnie żyć?&#8230;&#8221;</p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Henryk</title>
		<link>http://www.arturjaworski.net/2008/06/21/pieniadze-szczescie-daja/comment-page-1/#comment-120</link>
		<dc:creator>Henryk</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 Aug 2008 10:16:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.arturjaworski.net/2008/06/21/pieniadze-szczescie-daja/#comment-120</guid>
		<description>No, ja uwazam, ze pieniadze doslownie placza sie pod nogi. Bo naprawde gdzie popatrze tam &quot;widze&quot; pieniadz i jak spokojnie bez upokorzen go zarobic.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No, ja uwazam, ze pieniadze doslownie placza sie pod nogi. Bo naprawde gdzie popatrze tam &#8220;widze&#8221; pieniadz i jak spokojnie bez upokorzen go zarobic.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Artur Jaworski</title>
		<link>http://www.arturjaworski.net/2008/06/21/pieniadze-szczescie-daja/comment-page-1/#comment-119</link>
		<dc:creator>Artur Jaworski</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Aug 2008 12:22:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.arturjaworski.net/2008/06/21/pieniadze-szczescie-daja/#comment-119</guid>
		<description>Ad 1) Nie. Zarabiając taką kwotę inaczej patrzy się na zakup mieszkania. Ta z kredytem, zamknięciem transakcji po 30 latach i zapłaceniu rat odsetkowych nie jest jedyną. Jest masę opcji, które trzeba dopasować do własnych preferencji.


Ad 2) Pytasz którą opcję wybieram. Bez żadnej modyfikacji to żadnej.
Najbliżej mi do opcji 3. Piszesz, że to duże koszty. Ja, że to pojęcie względne. Właśnie z tego powodu polecam skupić cała uwagę na zwiększaniu przychodów a nie konsumowaniu.

Ad 3) Już tłumaczę co to znaczy błyskawiczne zlikwidowanie kosztu wynajmu do 0. Chcą wyjechać na pół roku do ciekawej lokalizacji i tam pracować nie muszę utrzymywać mojego aktualnego mieszkania. Po prostu rezygnuje z wynajmu. W przypadku mieszkania na kredyt, opłacam raty, czynsz, odsetki no i wynajem w nowym miejscu. 
Inny zastosowaniem, dramatycznie zmienia się sytuacja w moim aktualnym miejscu pracy. Możliwość szybkiej redukcji kosztów stałych daje mi spokój ducha, który sobie bardzo cenię. Posiadając duże koszty stałe nie odważyłbym się zmienić pracy dopóki nie znalazłbym nowej.

Pozdrawiam, Artur</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ad 1) Nie. Zarabiając taką kwotę inaczej patrzy się na zakup mieszkania. Ta z kredytem, zamknięciem transakcji po 30 latach i zapłaceniu rat odsetkowych nie jest jedyną. Jest masę opcji, które trzeba dopasować do własnych preferencji.</p>
<p>Ad 2) Pytasz którą opcję wybieram. Bez żadnej modyfikacji to żadnej.<br />
Najbliżej mi do opcji 3. Piszesz, że to duże koszty. Ja, że to pojęcie względne. Właśnie z tego powodu polecam skupić cała uwagę na zwiększaniu przychodów a nie konsumowaniu.</p>
<p>Ad 3) Już tłumaczę co to znaczy błyskawiczne zlikwidowanie kosztu wynajmu do 0. Chcą wyjechać na pół roku do ciekawej lokalizacji i tam pracować nie muszę utrzymywać mojego aktualnego mieszkania. Po prostu rezygnuje z wynajmu. W przypadku mieszkania na kredyt, opłacam raty, czynsz, odsetki no i wynajem w nowym miejscu.<br />
Inny zastosowaniem, dramatycznie zmienia się sytuacja w moim aktualnym miejscu pracy. Możliwość szybkiej redukcji kosztów stałych daje mi spokój ducha, który sobie bardzo cenię. Posiadając duże koszty stałe nie odważyłbym się zmienić pracy dopóki nie znalazłbym nowej.</p>
<p>Pozdrawiam, Artur</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: g</title>
		<link>http://www.arturjaworski.net/2008/06/21/pieniadze-szczescie-daja/comment-page-1/#comment-118</link>
		<dc:creator>g</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Aug 2008 11:02:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.arturjaworski.net/2008/06/21/pieniadze-szczescie-daja/#comment-118</guid>
		<description>@ Artur
Ciekawa dyskusja moze z tego wyniknąć...

Nie wiem czy dobrze Cię zrozumiałem, więc zanim odpiszę proszę uściślij.

1. Z 2 w/w wypowiedzi że wg Ciebie można myśleć o kupnie mieszkania zarabiając przynajmniej 20 000 netto miesięcznie? Czy tak?

2. Podałem moje przykłady po to aby móc porównać alternatywy (nie żeby Ciebie przekonać do mojej opcji - tylko dyskutujemy). Ty nie podałeś żadnej - nie wymagam adresu :D  Powiedz za którą opcją się opowiadasz bo nadal tego nie wiem? 1, 2 czy 3? (tylko nie pisz że każdy musi zdecydować - to jest oczywiste - pytam Ciebie). Chcę porówać tę alternatywę z kredytem.

3. Piszesz że koszt wynajmu możesz błyskawicznie zlikwidować do 0 (nie wiem czy tak błyskawicznie, bo pewnie jakieś okresy wypowiedzenie obowiązuja, ale załużmy że tak jest). Powiedz mi więc co dalej? Będziesz bezdomny? Prawdopodobnie nie - nawet wyjeżdzając do wspomnianego Madrytu - gdzieś chyba musisz tam mieszkać? Za darmo?


Jak widzisz w moich wypowiedziach skupiłem się g ł ó w n i e na lokalu w którym można mieszkać - miejscu, pomieszczniu. Nie poruszam narazie innych wątków, które są niewątpliwie bardzo ważne, może napiszę coś konkretniej jak wróce do domu, bo w pracy nie mogę tego przemysłeć dokładnie :)

Pozdrawiam,
Greg

Pozdrawiam,
Greg</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Artur<br />
Ciekawa dyskusja moze z tego wyniknąć&#8230;</p>
<p>Nie wiem czy dobrze Cię zrozumiałem, więc zanim odpiszę proszę uściślij.</p>
<p>1. Z 2 w/w wypowiedzi że wg Ciebie można myśleć o kupnie mieszkania zarabiając przynajmniej 20 000 netto miesięcznie? Czy tak?</p>
<p>2. Podałem moje przykłady po to aby móc porównać alternatywy (nie żeby Ciebie przekonać do mojej opcji &#8211; tylko dyskutujemy). Ty nie podałeś żadnej &#8211; nie wymagam adresu <img src='http://arturjaworski.net/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />   Powiedz za którą opcją się opowiadasz bo nadal tego nie wiem? 1, 2 czy 3? (tylko nie pisz że każdy musi zdecydować &#8211; to jest oczywiste &#8211; pytam Ciebie). Chcę porówać tę alternatywę z kredytem.</p>
<p>3. Piszesz że koszt wynajmu możesz błyskawicznie zlikwidować do 0 (nie wiem czy tak błyskawicznie, bo pewnie jakieś okresy wypowiedzenie obowiązuja, ale załużmy że tak jest). Powiedz mi więc co dalej? Będziesz bezdomny? Prawdopodobnie nie &#8211; nawet wyjeżdzając do wspomnianego Madrytu &#8211; gdzieś chyba musisz tam mieszkać? Za darmo?</p>
<p>Jak widzisz w moich wypowiedziach skupiłem się g ł ó w n i e na lokalu w którym można mieszkać &#8211; miejscu, pomieszczniu. Nie poruszam narazie innych wątków, które są niewątpliwie bardzo ważne, może napiszę coś konkretniej jak wróce do domu, bo w pracy nie mogę tego przemysłeć dokładnie <img src='http://arturjaworski.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam,<br />
Greg</p>
<p>Pozdrawiam,<br />
Greg</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Artur Jaworski</title>
		<link>http://www.arturjaworski.net/2008/06/21/pieniadze-szczescie-daja/comment-page-1/#comment-117</link>
		<dc:creator>Artur Jaworski</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Aug 2008 10:27:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.arturjaworski.net/2008/06/21/pieniadze-szczescie-daja/#comment-117</guid>
		<description>Wiotaj Greg, 
Z przyjemnością z Tobą podyskutuję
Piszesz: „1. Zgadzam się ale to nie jest odpowiedź na moje pytanie. Chciałem żebyś mi powiedział “gdzie mieszkać?”. Mogę poczekać, ale powiedz mi gdzie mam mieszkać?”

Chyba nie będziesz ode mnie wymagać wskazania konkretnego adresu ?
Możesz mieszkać na stancji, wynająć mieszkanie z kilkoma osobami, opcji jest dużo. Piszesz, że w Warszawie drogo. Fakt, w Białymstoku jest tanie, ale i możliwości mniejsze.

Pytasz: „2. Dochody KILKA razy wyższe od średniej w mieście? Nie wiem co masz na myśłi mówiąc “kilka”
Mam tu na myśli około 10 razy średnia Warszawska.
Jest to do uzyskania, znam takie przypadki. Wykonując to, co się lubi i zarabiając 20 tysięcy netto zupełnie inaczej patrzy się na wszystkie rzeczy.

Odnośnie Twoich wariantów. 
Często wymieniasz słowo komfort. Mieszkanie w lokalu banku jest na pewno najbardziej komfortowe. Jeżeli to jest dla Ciebie ważne to ok. Ludzie się różnią, mają różne potrzeby i priorytety. Odnoszę wrażenie, że ta dyskusja zmierza ku argumentacji co jest lepsze. Ale lepsze dla kogo ?
Ważne aby żyć swoim życiem, mieć na nie pomysł i plan. Robić to jest dobre dla Ciebie a nie będzie dobrze postrzegane czy jest najpopularniejszą opcją w społeczeństwie. Ktoś powiedział: „Jedzmy kupe, miliony much nie mogą się mylić.” Moim zdaniem mogą ;) Dla mnie najważniejsze to brak balastów i pełna elastyczność, posiadanie kredytu skutecznie to uniemożliwia. 

Piszesz: „I co - tak duzó czasu? Chyab nie…” 
Wszystko jest względne, dla mnie dużo. Między zabraniem komuś chwili z życia a całego życia jest tylko różnica skali

Twój przykład: „
Wynajem - 1000 - 2000 zł
Rata - 1000zł + czynsz 300/400 = 1400zł
Rata minus wynajem - wi wychodzi na plus  ”

Można i tak ile osób, tyle dróg do szczęścia. Najważniejsze żeby Tobie wychodziło na plus.
Dla mnie ważne jest że, ten koszt wynajmu mogę w razie potrzeby błyskawicznie zlikwidować do 0. Moim celem jest wirtualizacja mojej pracy. To znaczy, że do jej wykonywania potrzebuję wyłącznie laptop i dostęp do Internetu. Umożliwia to pracowanie z dowolnego miejsca, np. w zimie z Madrytu ponieważ jest tam ciepło. Przy takim modelu, mieszkanie na kredyt jest obciążeniem i przeszkodą.
Jednakże, nie ma złotego środka, jednej najlepszej metody. Trzeba robić to co nam wewnętrznie czujemy za najlepsze.
Pozdrawiam, Artur</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wiotaj Greg,<br />
Z przyjemnością z Tobą podyskutuję<br />
Piszesz: „1. Zgadzam się ale to nie jest odpowiedź na moje pytanie. Chciałem żebyś mi powiedział “gdzie mieszkać?”. Mogę poczekać, ale powiedz mi gdzie mam mieszkać?”</p>
<p>Chyba nie będziesz ode mnie wymagać wskazania konkretnego adresu ?<br />
Możesz mieszkać na stancji, wynająć mieszkanie z kilkoma osobami, opcji jest dużo. Piszesz, że w Warszawie drogo. Fakt, w Białymstoku jest tanie, ale i możliwości mniejsze.</p>
<p>Pytasz: „2. Dochody KILKA razy wyższe od średniej w mieście? Nie wiem co masz na myśłi mówiąc “kilka”<br />
Mam tu na myśli około 10 razy średnia Warszawska.<br />
Jest to do uzyskania, znam takie przypadki. Wykonując to, co się lubi i zarabiając 20 tysięcy netto zupełnie inaczej patrzy się na wszystkie rzeczy.</p>
<p>Odnośnie Twoich wariantów.<br />
Często wymieniasz słowo komfort. Mieszkanie w lokalu banku jest na pewno najbardziej komfortowe. Jeżeli to jest dla Ciebie ważne to ok. Ludzie się różnią, mają różne potrzeby i priorytety. Odnoszę wrażenie, że ta dyskusja zmierza ku argumentacji co jest lepsze. Ale lepsze dla kogo ?<br />
Ważne aby żyć swoim życiem, mieć na nie pomysł i plan. Robić to jest dobre dla Ciebie a nie będzie dobrze postrzegane czy jest najpopularniejszą opcją w społeczeństwie. Ktoś powiedział: „Jedzmy kupe, miliony much nie mogą się mylić.” Moim zdaniem mogą <img src='http://arturjaworski.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Dla mnie najważniejsze to brak balastów i pełna elastyczność, posiadanie kredytu skutecznie to uniemożliwia. </p>
<p>Piszesz: „I co &#8211; tak duzó czasu? Chyab nie…”<br />
Wszystko jest względne, dla mnie dużo. Między zabraniem komuś chwili z życia a całego życia jest tylko różnica skali</p>
<p>Twój przykład: „<br />
Wynajem &#8211; 1000 &#8211; 2000 zł<br />
Rata &#8211; 1000zł + czynsz 300/400 = 1400zł<br />
Rata minus wynajem &#8211; wi wychodzi na plus  ”</p>
<p>Można i tak ile osób, tyle dróg do szczęścia. Najważniejsze żeby Tobie wychodziło na plus.<br />
Dla mnie ważne jest że, ten koszt wynajmu mogę w razie potrzeby błyskawicznie zlikwidować do 0. Moim celem jest wirtualizacja mojej pracy. To znaczy, że do jej wykonywania potrzebuję wyłącznie laptop i dostęp do Internetu. Umożliwia to pracowanie z dowolnego miejsca, np. w zimie z Madrytu ponieważ jest tam ciepło. Przy takim modelu, mieszkanie na kredyt jest obciążeniem i przeszkodą.<br />
Jednakże, nie ma złotego środka, jednej najlepszej metody. Trzeba robić to co nam wewnętrznie czujemy za najlepsze.<br />
Pozdrawiam, Artur</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: g</title>
		<link>http://www.arturjaworski.net/2008/06/21/pieniadze-szczescie-daja/comment-page-1/#comment-116</link>
		<dc:creator>g</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Aug 2008 09:37:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.arturjaworski.net/2008/06/21/pieniadze-szczescie-daja/#comment-116</guid>
		<description>przepraszam za literówki :S</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>przepraszam za literówki :S</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

