Artur Jaworski 18 sierpnia 2008 08:39 przed południem
Zawód konsument
Każdy z nas każdego dnia wywiera wypływ na naszą planetę. Pijemy wodę, jemy posiłki, używamy samochodu. Jak duże jest to oddziaływanie ? W skali globalnej bardzo zróżnicowane. Liderem na rynku jest USA, które stanowiąc 4% światowej populacji konsumuje 40% światowych zasobów i produkuje 30% globalnych śmieci i zanieczyszczeń. W Ameryce tylko 1% kupowanych produktów jest używany dłużej niż przez 6 miesięcy. Gdyby każdy na Ziemi żył na podobnym poziomie konsumpcji, potrzebowalibyśmy od 3 do 5 planet.
Jeżeli chcesz sprawdzić jak dużo bierzesz ze środowiska - czyli ile przestrzeni potrzebujesz by zaspokoić Twój aktualny styl życia obejmujący różnorodne kategorie konsumpcji (żywność, transport, odpady itp.) skorzystaj z tego kalkulatora.
Nasz aktualny system konsumpcji jest w dużym kryzysie. Jego największą wadą jest ścisła interakcja ze środowiskiem naturalnym. Żeby dostać się do metali wysadzamy góry, żeby zdobyć drewno wycinamy lasy, produkując towary zanieczyszczamy powietrze oraz rzeki. Zabieramy naturalne środowisko zwierzętom jak i ludziom, którzy mieszkali tam od stuleci. Jedyna alternatywa, jaka im pozostaje to przeprowadzka do miast, gdzie mieszkając w slumsach gotowi są podjąć każdą pracę. Taka jest ukryta cena tanich produktów dla wysoko rozwiniętych krajów.
My jako konsumenci nie widzimy w jaki sposób produkowane a następnie utylizowane są towary. Jedyne co możemy uważnie zaobserwować to ilość śmieci jakie wyrzucamy z domu, ponieważ robimy to własnoręcznie. Większość tych śmieci ląduje w wielkim dole dalej zanieczyszczając powietrze i wodę. Ponadto do każdego worka śmieci wyrzucanego z naszego mieszkania należy średnio doliczyć 17 worków powstałych na etapie produkcji.
Aktualnemu podejściu do wytwarzania i utylizacji towarów przydałaby się nowa metoda. Sposób, który nie będzie bazował na tworzeniu z nieodnawialnych zasobów i wyrzucaniu odpadków do dziur w ziemi. Jest tu masa sposobności, które czekają na propozycje rozwiązania.
