Zrywająca sieć wifi
Ostatnimi czasy miałem spore problemy z moją domową siecią bezprzewodową. Połączenie z routerem zrywało się po kilkunastu minutach używania, a jego przywrócenie wymagało restartu systemu laptopa. Jako przyczynę podejrzewałem duża liczbę innych prywatnych sieci bezprzewodowych nadających na tych samych częstotliwościach.
Pierwszą rzeczą, jaka zrobiłem to zlokalizowanie, na jakich kanałach jest największy ruch. Doskonale nadaję się do tego NetStumbler
Daje szybki dostęp do podstawowych informacji takich jak: SSID, kanał, moc, sposób kodowania. Najważniejszy jest kanał, należy wybrać wolne lub najmniej używane pasmo.
Drugą rzeczą było zmiana parametrów w moim routerze. Posiadam model WRT54GL, który umożliwia wgranie wolnego oprogramowania, co nie zwłocznie uczyniłem. Aktualnie używam systemu Tomato w wersji 1.13, w menu Adavance jest tam bardzo sympatyczne ustawienie: Transmit Power, która zwiększyłem z wartości domyślnej 42 na 84.
Sprawdź może i w Twoim ruterze jest taka możliwość.
Te dwa proste zabiegi sprawiły, że moje kłopoty ze zrywanie połączenia odleciały w siną dal.
i to jest właśnie powód dla którego nie korzystam z Wifi. Zrywające połączenia to jedno. Inna sprawa to kiepskie parametry połączenia – szczególnie przy wykorzystaniu video streaming (np. jak się chce obejrzeć film nadawany przez strumień – np. taki z ZDF.de)
WiFi jest dobre dla mało wymagających połączeń – np. sprawdzenie poczty lub stronki WWW. Przy transferze danych nie dorasta do pięt połączeniom stałym.
Inna ważna kwestia to poziom bezpieczeństwa. Wpiąć się komuś w kabel nie jest tak łatwo jak przechwycić pakiety nadawane przez Wifi. Ok. Niby są szyfrowane, ale ich złamanie jest możliwe (poza tym wielu ludzi nie ma pojęcia o dobrym zabezpieczeniu sieci bo są w tej kwestii lamerami …i niestety często narażają się na ataki i podsłuch sieci). Oto przykład: http://bytowisko.pl/?p=1285
Hej Rafał,
Większość moich kłopotów z wifi, polega właśnie na nie właściwym korzystaniu przez innych użytkowników ze swoich sieci. Wystarczy dobrać moc nadawania rutera do powierzchni, w jakim ma być dostępna (doświadczalnie, sprawdzając faktyczny zasięg). Niestety nikt tego nie robi i zostawia parametry domyślne z rutera. W efekcie zakłóca funkcjonowanie innym użytkownikom, sam narażając się na mocniejsze promieniowanie mikrofalowe. Zwiększenie mocy całkowicie wyeliminowało mój problem, jednakże nie jest to rozwiązanie, które zadowala mnie w 100 %.
Ja używam losowego klucza i protokołu AES, jak na te chwilę nie do ruszenia. Kilka sieci wifi w moim zasięgu jest w ogóle niezabezpieczonych.
Pozdrawiam, Artur