Nowoczesny socjalizm
Rynek dofinansowań z UE jest bardzo rozwiązły. Możemy na nim zauważyć wartościowe przykłady, jak np. dofinansowanie infrastrukturalne o ile wybór Wykonawcy dokonany jest w oparciu o uczciwe kryteria, jak i te, które są tym, co już przerabialiśmy: socjalistycznym wsparciem konkretnych podmiotów kosztem innych. Do tej grupy możemy zaliczyć wszelkiego rodzaju dofinansowania szkoleń, które psują rynek i sztucznie utrzymują bezwartościowe produkty oraz te na zakładanie Firm. Czemu dotacja na założenie firmy może być szkodliwe? Otóż może, ponieważ pozwala na nieuczciwe zachowanie i koncentrację na wyciągnięciu kasy kosztem jakości dostarczanych usług.
Parę dni temu dowiedziałem się o mechanizmie, który prosto można wykorzystać po otrzymaniu dotacji z Funduszu UE. Najpierw trochę przepisów:
Do wydatków kwalifikujących do wsparcia przez UE jest wynagrodzenie brutto zatrudnianych pracowników (wraz z pozapłacowymi kosztami pracy). Co możemy zrobić, aby wyciągnąć więcej kasy i kombinować zamiast działać w realiach zdrowego rynku? Zaproponować pracownikowi układ: dostaniesz ode mnie 2000 netto miesięcznie, jednakże brutto będziesz zarabiać 4980 co w przybliżeniu daje 3000 na rękę. Taka kwota przelewana jest na konto pracownika, jednakże zgodnie z umową różnica, czyli w tym przykładzie 1000 PLN jest oddawana w gotówce Pracodawcy.
W teorii wszystko brzmi wspaniale, UE wspiera, mamy nawet załączniki, w których opisuje się warunki zatrudnienia i koszty. W praktyce UE utrzymuje kombinatorów i krętaczy kosztem przedsiębiorczych i uczciwych.