Archiwum kategorii ‘Zawód konsultant’

SAP Netweaver 04 Demo

wtorek, 20 listopad 2007

Jeżeli nie masz dostępu do systemu SAP a masz ochotę sprawdzić się jako jego programista mam dla Ciebie bardzo dobrą wiadomość. Otóź możesz zainstalowac sobie darmowego SAP Netweavera, jak to zrobić możesz przeczytać tu. Rafał zapowiedział mi, że całość opisze w pięciu postach, powodzenia.

Jak być lepszym na przykładzie dobrego programisty

poniedziałek, 12 listopad 2007

Każdy z nas jest na swój sposób unikalny, oraz posiada zdolności, które teraz nazywane są ”talentem”. Właściwe wykorzystanie naszych predyspozycji dostarczy nam przyjemności z wykonywania konkretnych zadań oraz sprawi, że druga strona z przyjemnością odwdzięczy się przelewami pieniężnymi na nasze konto. Jednakże samo jego zlokalizowanie to trochę za mało, trzeba zastanowić się jak ulepszyć nasze działania, aby dostarczać większej różnicy dla naszych klientów niż osoby działające w tej samej branży.
Przedstawię to na przykładzie programisty, ponieważ o tym przypadku mogę wypowiadać się na bazie swojego doświadczenia jako wielokrotnego dostarczyciela specyfikacji do programów, testera oraz aktualnie, początkującego programisty :) .

Założyłem, że nasz przykładowy programista posiada wiedzę ekspercką, to jest napisanie sprawnego i optymalnego kodu nie jest problemem.
Przykładowy proces tworzenie programu w pakiecie ERP wygląda następująco:

  1. Potrzeba biznesowa (raport, rozszerzenie, nowa funkcjonalność itp.) – klient
  2. Opracowanie specyfikacji programu (opis zagadnienia, wstępny algorytm działania, dane testowe itp.) – konsultant modułowy
  3. Wykonanie programu – programista
  4. Testy akceptacyjne + korekty – konsultant, klient, programista
  5. Produktywne użytkowanie – klient

Oczywiście jest to jeden z wariantów, służący wyłącznie jako przykład na potrzeby tego posta. Wielu programistów wykonując swoją pracą skupia się wyłącznie na zakodowaniu otrzymanej specyfikacji (punkt 3) bez większego wnikania, jaki jest cel biznesowy pisanego rozwiązania.

To, co moim zdaniem dostarczy największej różnicy, to zainteresowanie się:

  • Kim są przyszli użytkownicy programu
  • Jaką wartość dodaną dostarczy dana implementacja
  • Jakie są korzyści i koszty
  • Na jakie procesy dany program będzie miał wpływ
  • Itp.

Celem powyższego jest zebranie informacji niezbędnych do aktywnego udziału w produkcie który jest tworzony, na tym etapie warto jeszcze zastanowić się czy zaproponowana przez klienta i konsultanta specyfikacja jest optymalna pod względem kosztu do korzyści. Idealnie by było zebrać te informacje z pierwszej ręki a więc od docelowego użytkownika a nie konsultanta modułowego, który może zniekształcić przekaz.

Powyższy przykład jest modelem, obrazującym, że dostarczenie ekstra kilku elementów sprawi, że to właśnie my będziemy zaproszeni do realizacji kolejnego zlecenia.
Pomyśl, jakie elementy mogą dostarczyć konkretnych korzyści dla Twoich klientów w Twoim podwórku, będzie mi miło gdy podzielisz się tym ze wszystkimi w komentarzach

Szkolenia we wdrożeniach ERP

środa, 24 październik 2007

Sprawą oczywistą jest, że program szkoleniowy jest nieodłączną częścią każdego wdrożenia systemu klasy ERP. Jednakże większość tych szkoleń koncentruje się wyłącznie na przekazaniu technicznych informacji jak obsługiwać daną transakcję oraz nie przekazuje elementarnej wiedzy na temat procesu wdrożenia. Pamiętaj też, że członkowie zespołów wdrożeniowych są normalnymi ludźmi z różną pozycją wyjściową (bagażem doświadczeń) oraz lękami i obawami.
W związku z powyższym proponuję następujące podejście.
Przed przystąpieniem do technicznych szkoleń (obsługa systemu transakcyjnego) należy jasno przekazać wszystkim osobom zaangażowanym w projekt następujące aspekty:
- Przede wszystkim należy wybiec naprzeciw wszelkim obawom, które na tym etapie projektu pojawiają się u pracowników. Typowe przykłady to: „czy podołam”, „co będzie z moim stanowiskiem pracy” „po co nam ten system”. Przekaż wszystkim, że to najnormalniejsza rzecz pod słońcem i między innymi to spotkanie jest po to, aby rozwiać wszelkie wątpliwości
- Idea systemów klasy ERP – jak będzie przebiegać wdrożenie, czym różni się implementacja systemu konfigurowalnego od pisanego w narzędziu developerskim itd.
- Cel wdrożenia – może się tak zdarzyć, że z perspektywy konkretnych stanowisk pracy, wdrożenie będzie oznaczało krok wstecz. Przykładowo może się okazać, że pewne niezbędne funkcjonalności w danych stanowisku pracy nie będą w standardzie lub pracochłonności ich obsługi będzie większa. Kwintesencją systemów klasy ERP jest to, że nie można ich oceniać z perspektywy pojedynczych funkcji a całościowych korzyści. Przekaż, że istnieje jasno zdeklarowany cel wdrożenia, który dostarcza konkretnych korzyści dla firmy, a więc i dla wszystkich jej pracowników. Jakość wdrożenia oceniamy poprzez zdolność do realizacji tego celu, a nie przez ocenę poszczególnych wycinków systemu.

Podczas szkoleń technicznych (przegląd funkcjonalności) zawsze punktem wyjścia jest proces. Szczególnie istotne są te, które przebiegają przez wiele działów na przykład począwszy od produkcji przez zaopatrzenie na księgowości kończąc. Jeżeli pokazujemy transakcję umożliwiająca tworzenie zamówienia zakupowego, oprócz przekazania umiejętności obsługi poszczególnych ekranów jasno określamy, w której części procesu jesteśmy oraz jak konkretne decyzje wdrożeniowe wpływają na całościowy przebieg procesu. Użytkownik musi zrozumieć, że transakcja jest elementem procesu biznesowego oraz to, że system konfigurowalny sam w sobie zawiera sposoby jak działać (procesy biznesowe) i my kupując pakiet nabywamy sprawdzony sposób na funkcjonowanie przedsiębiorstwa.

Pamiętaj, aby wszystkim zespołom przekazać ogólne informacje o funkcjonalnościach wspólnych dla wszystkich modułów takich jak: workflow, DMS czy klasyfikacja.

Spróbuj, udało się i tryb niedokonany

sobota, 20 październik 2007

Przebywając dłuższy czas w określonym środowisku podświadomie przejmujemy sposoby zachowywania się, które tam obowiązują. Podobnie wygląda sytuacja ze zbyt długim oglądaniem telewizji, która przeładowana jest toksycznymi wzorcami językowymi, które chcąc nie chcąc przyjmujemy i stosujemy podczas codziennego życia. Większość wywiadów, które można pooglądać w telewizji nie jest nakierowana na uzyskanie sposobu postrzegania świata przez osobę odpytywaną, a utwierdzenie się “reportera”, że znał odpowiedź na zadawane pytanie.

Ważne, aby zdawać sobie sprawę z tej prawidłowości, (kto z kim przystaje takim się staje) unikać toksycznych miejsc, brak polskiej telewizji też długofalowo może wyjść na plus.
Zaskakujące jest dla mnie jak wielu profesjonalistów mówiących o poważnych sprawach używa trybu niedokonanego oraz słów udało się czy spróbuj. Wyeliminowanie tych konstrukcji sprawi, że odbiór naszej osoby będzie bardziej profesjonalny, konkretny i przekonywający dla słuchaczy.

SPRÓBUJ
Ja osobiście używam go wyłącznie w połączeniu z tematami kulinarnymi. “To danie wygląda fantastycznie, daj spróbować.” W każdym innym wydaniu insynuuje porażkę. Zerknij na przykłady:

“Od jutra nie palę”
“Od jutra spróbuję nie palić”

“Otwórz okno”
“Spróbuj otworzyć okno”

Czujecie różnicę ? Jeżeli na szkoleniu proszę kogoś o wykonanie ćwiczenia, które dla uczącego jest nowe nie mówią spróbuj. Moja wersja to: zrób to najlepiej jak potrafisz.

UDALO SIĘ
Przede wszystkim sugeruje ono, że to co się stało głównie jest zasługą przypadku a nie naszych świadomych i profesjonalnych działań. Jeżeli dla przykładu kierownik projektu podsumowuje właśnie zakończoną fazę wdrożenia zaczynając zdanie od słowa udało nam się, mnie od razu pojawiają się myśli: uff mieliśmy szczęście, ale fart, ktoś nad nami czuwa itp. Po prostu takie skojarzenie ładujemy do naszych odbiorców. Jeżeli dany sukces jest wynikiem naszych świadomych i konkretnych działań to nie opisujmy ich słowem “udało się” są przecież takie ładne jak: Zrobiliśmy, dokonaliśmy, zakończyliśmy itd.

Tryb niedokonany. Co z nim złego ?
Jak dla mnie jest taki rozlazły, nudny i mało konkretny. Mam pomysł posłużę się przykładem: Jesteśmy na ważnej prezentacji u klienta, właśnie kończę omawianie swojej części, kolejną ma prezentować koleżanka. Przykład użycia trybu niedokonanego:
“A teraz chciałbym przekazać głos koleżance”, moja propozycja to: “Teraz przekazuję głos koleżance”. Jedno słowo, a odbiór diametralnie różny.

W skrajnym wydaniu to zdanie można spaskudzić w następujący sposób: “A teraz chciałbym spróbować przekazać głos koleżance, zobaczymy czy mi to się uda”. To autentyk, który słyszałem podczas prezentowania rozwiązania wartego kilka milionów złotych.

Czemu warto przejmować się tymi sprawami? Bo to może być to coś co sprawi, że właśnie nasza oferta (czy sama osoba) zostanie odebrana jako bardziej profesjonalna. To może być ta jedna rzecz, które wyróżni nas od innych oferentów czy kandydatów do wykonania danej pracy.

Jest to umiejętność, która wymaga treningu. Przygotowując się do wystąpienia należy uważnie obserwować samego siebie (np. nagrać wystąpienie) i krok po kroku eliminować negatywne wzorce. Cierpliwość i ciężka praca zaowocuje zainstalowaniem tego do naszych podświadomych działań, no chyba że nad piszemy to słuchając w nadmiarze dyskusji polityków :) .

Co tak naprawdę robi konsultant SAP

sobota, 6 październik 2007

Ostatnio kilku młodszych kolegów pytało mnie jak wygląd praca konsultanta, co tak naprawdę się robi. Postanowiłem więc napisać parę słów, które są uzupełnieniem posta Zawód konsultant.

Zadania dla konsultanta ja dzielę na dwie kategorie: wdrożeniowiec czyli osoba zajmująca się implementację pierwszej wersji systemu oraz serwisant, który jest odpowiedzialny za sprawne utrzymanie działającego już systemu.

Tak naprawdę to rodzaj projektu decyduje o tym, jakie zadania stoją przed konsultantem.  Niezależnie od tego, czy wdrażamy system od początku czy utrzymujemy już funkcjonujący, poziom naszych umiejętności musi być jednakowo wysoki (zarówno technologicznych jak i interpersonalnych).

Skupmy się więc, na rodzajach projektów jakie są dostępne na rynku:

Wdrożenie systemu od 0 po raz pierwszy.

  • Pierwszym etapem w takim projekcie jest analiza procesów biznesowych. Tu szkoły są dwie. Pierwsza mówi, że taką analizę powinna wykonać firma specjalizująca się w mapowaniu procesów biznesowych, druga że wykonają ją konsultanci którzy później będą konfigurować system. Ja osobiście jestem zwolennikiem tej pierwszej. Jednakże bądź gotów, że takie zadania mogą stanąć przed Tobą. Jak to robić napisałem tu.
  • Następnie na bazie analizy procesów wykonywana jest koncepcja wdrożenia. Zespoły wdrożeniowe (klent i wykonawca) ustalają, które procesy i w jakim zakresie mają być wspierane przez system.  Decyzje te zapisywane są w dokumencie, który nazywany jest koncepcją systemu. Konsultant dostaje przygotowany przez Kierownictwo projektu szablon, który wypełnia istotnymi dla swojego modułu treściami (odwzorowanie struktur organizacyjnych, dane podstawowe, opisy procesów, raporty itp.). Na tym etapie szczególnie ważne są umiejętności komunikacyjne, które są niezbędne aby sprawnie kierować pracami.
  • Kolejnym etapem jest konfiguracja systemu. Dobrze opracowana koncepcja umożliwia gładkie przeprowadzenia tego etapu. Polega to na sparametryzowaniu systemu tak, aby funkcjonował zgodnie z ustaleniami z kocepcji.  Po prostu siadamy do komputera, logujemy się do systemu i uruchamiamy odpowiednie transakcje.
  • Po konfiguracji przychodzi czas na testy integracyjne. Wszystkie zespoły wdrożeniowe spotykają się ponownie, aby sprawdzić czy system przygotowany jest do kompleksowej obsługi procesów. Głównie skupiamy się na powiązaniach między modułowymi, po prostu trzeba sprawdzić czy jesteś w stanie wykonać proces od początku do końca. Dla przykładu proces rozpoczyna się od utworzenia zgłoszenia zapotrzebowania na zakup surowca a kończy przelewem pieniążków dla naszego dostawcy.  Po środku jest tworzenie zamówienia, przyjęcie na magazyn, zużycie itd. To mój ulubiony etap.
  • Szkolenia. Gdy wszyscy są zgodni, że konfiguracja jest wykonana prawidłowo, przystępujemy do szkolenia użytkowników końcowych oraz przygotawaniu instrukcji stanowiskowych. Mimo iż mamy 21 wiek, to pamiętajmy że na szkoleniach poziom znajomości technik komputerowych u naszych użytkowników będzie różny. Mogą to być osoby, dla których jest to pierwszy kontakt z system klasy ERP a nawet komputerem PC. Należy mieć cała stertę cierpliwości oraz po prostu lubić to robić (chociaż to tyczy się wszystkich etapów).
  • Przygotowania do startu.  W tym etapie przygotowujemy się organizacyjnie do uruchomienia systemu oraz  dokonujemy migracji danych na system produktywny (bilans otwarcia).
  • Wsparcie po starcie.  Przez najbliższe 2 miesiące aktywnie wspieramy użytkowników w produktywnej obsłudze systemu. Generalnie na wszystkich etapach pamiętajmy o odnoszeniu się z szacunkiem do innych osób. Doskonale zdaję sobie sprawę, że może irytować ciągłe pytanie o sprawy które wielokrotnie były tłumaczone. Po prostu nikt nie rodzi się ze znajomością wszystkich rzeczy, niektórzy potrzebują więcej czasu aby przyswoić wiedzę.

Roll-out, czyli implementacja korporacyjnego rozwiązania w nowym miejscu.  Ideą jest, aby wszystkie oddziały danego koncernu używały takich samych procesów biznesowych oraz konfiguracji systemu (oczywiście jeżeli to jest możliwe).
Cechą charakterystyczną tego projektu jest fakt, że lwia część koncepcji wdrożeniowej jest już wykonana. My skupiamy się wyłącznie na modyfikacjach będących wynikiem przepisów prawnych danego kraju i opisaniu ewentualnych specyficznych procesów biznesowych. Koncepcja biznesowa zawiera wyłącznie te elementy.   Kolejne etapy przebiegają podobnie, z tą różnicą że konfigurujemy wyłącznie struktury organizacyjne nowego przedsiębiorstwa oraz ewentualne specyficzne procesy.
Serwis, naszym zadaniem wówczas jest utrzymywanie podległego nam modułu w pełnej sprawności. Tak więc reagujemy na wszelkie zgłoszenia nieprawidłowego funkcjonowania sytemu, dokonujemy testów i konfiguracji nowych rozwiązań oraz szkolimy nowych użytkowników.

Jest jeszcze jeden rodzaj projektów to jest upgrade do nowej wersji, jednakże moim zdaniem zasługuje on na osobnego posta więc napiszę o tym niebawem :)

Problem a rozwiązanie

środa, 26 wrzesień 2007

Jak wielokrotnie wspominałem, konsultant, programista oraz kierownik projektu oprócz twardych technologicznych umiejętności, musi wiedzieć jak kierować spotkanie aby dostarczyć wymiernego rezultatu. Ma być liderem, który prowadzi spotkanie w ściśle określonym kierunku, jednym z przykładów które skutecznie utrudniają osiągnięcie celu spotkania jest orientacja naszego klienta w kierunku problemu a nie rozwiązania.

Pomyśl teraz przez chwilę o jakimś problemie, które jest ciągle nie rozwiązany. Nie ma znaczenia czy dotyczy on sfery osobistej czy zawodowej, coś co pierwsze przychodzi ci do głowy. Odpowiadając w myślach na poniższe pytania, obserwuj jak zmienia się Twoje nastawienie:

  1. Jak bardzo jest to dla Ciebie uciążliwe ?
  2. W czym ta sytuacja Cię ogranicza ?
  3. Jak długo to już trwa ?

A teraz kolejna partia pytań, ukierunkowana w inne miejsce, ponownie obserwuj swój stan wewnętrzny:

  1. Jakie działania mogę podjąć, aby rozwiązać te sytuację ?
  2. Co musiałoby się stać, aby najszybciej pozbyć się tego problemu ?
  3. Kto może Ci pomóc znaleźć rozwiązanie ?

Czujesz różnicę w swojej chęci do działania?

Jeżeli w jakiejkolwiek sytuacji życiowej, zauważysz skupianie się na przyczynach, skutkach, czy ograniczeniach jakie dane sytuacja powoduje, natychmiast przekieruj rozmowę na właściwy tor.

Dyskusja o problemie wywoła co najwyżej nieprzyjemny stan u wszystkich osób biorących w niej udział, odbierze entuzjazm i chęć do działania. Jest bezproduktywnym marnowaniem czasu w dodatku bardzo destrukcyjnym dla naszego stanu wewnętrznego. Nie mamy wówczas dostępu do naszych zasobów (kreatywność, inteligencja itp.) a bez nich nie wypracujemy dobrego rozwiązania.

Dbaj o to, w co wierzysz

środa, 19 wrzesień 2007

Przekonania są uogólnieniami, jakie wykonujemy odnośnie otaczającego świata, innych ludzi oraz nas samych. Są one regułami, według których podejmujemy decyzje. Zazwyczaj, gdy mówimy o przekonaniach wygląda to jako rozmowa o „wszystkim albo o niczym” i że to, w co wierzymy jest sztywną prawdą.

Podczas projektu wdrożeniowego można to zaobserwować słysząc przykładowe wypowiedzi:

  • Ten projekt w takim terminie nie ma szans na zakończenie, nasza firma jest tak duża.
  • Ten system jest do bani
  • Nigdy nie zrozumiem jak działa ten program

Fakt istnienia przekonań można tez zaobserwować podczas codziennych zdarzeń:

  • Wszyscy politycy kłamią
  • Nie mam szczęścia do miłości
  • Nie mam zdolności do nauki języków

Należy zdawać sobie sprawę, ze przekonania działają jak samo spełniające się przepowiednie i powinniśmy u nas samych zmieniać te destrukcyjne, a u naszych klientów zdawać sobie sprawę z ich kształtu oraz konsekwencji ich występowania.

Przykładowo ja kiedyś miałem przekonanie: „albo duże pieniądze albo dużo czasu wolnego”. Po prostu uważałem, że pokaźny portfel jest okupiony kompletnym brakiem czasu. Teraz moje przekonanie w tym temacie wygląda następująco: „dużo pieniędzy to dużo czasu wolnego”. Czujecie różnicę ?

To, że przekonania są jak samo spełniające się przepowiednie, jest już naukowe udowodnione. Odpowiedzialna jest za to tzw Struktura siatkowa w naszym mózgu. Kieruje ona uwagę na to, o czym właśnie intensywnie myślimy i jak radar wyławia z otoczenia to, co pasuje do naszych myśli. Jeśli np. wierzysz, że bez znajomości nie da się znaleźć pracy to na pewno znajdziesz wiele przykładów, które to potwierdzą. I często, wyniki Twoich działań również to potwierdzą i to w co wierzysz stanie się w Twoim przypadku prawdą.

Czy można zmienić destrukcyjne przekonania u osób z naszych zespołów wdrożeniowych…. Odpowiedź brzmi tak. Jednakże musi być spełniony jeden niezwykle istotny warunek. Nasze intencje muszą być uczciwe, po prostu wiemy, że to przekonanie jest wynikiem braku wystarczającej wiedzy u naszego klienta i dobra dla wszystkich jest jego zmiana. Wszelkie techniki manipulacyjne oraz „sposoby” podejścia ludzi, to gra na krótką metę. Jestem ich wielkim przeciwnikiem, po prostu wiem, że nie są fundamentem dla dobrej dla wszystkich stron długo falowej współpracy. Osoby, które mają inne poglądy w tym temacie, omijam szerokim łukiem.

Praktyczne umiejętności w jaki sposób radzić sobie w takich sytuacjach uzyskałem podczas dyskusji na parkingu warszawskiego Reala od Alexa Barszczewskiego, którego bardzo wartościowy blog znajdziesz tutaj.

Jeżeli przykładowo, nasz klient codziennie rano rozpoczyna dzień zdaniem: „Ten system jest taki skomplikowany” (jego umysł będzie uwypuklał mu tylko te fakty, które utwierdzają go w tym przekonaniu), postępuj według poniższego schematu:

  • Po pierwsze okaż mu zrozumienie: „Doskonale rozumiem, że wydaje Ci się, iż ten system jest skomplikowany ” Pamiętaj, że okazanie zrozumienie nie ma nic wspólnego ze zgodzeniem się z naszym rozmówcą.
  • Po drugie daj jasny sygnał, że to najnormalniejsza sprawa pod słońcem: „to normalna sytuacja, która mogłem zaobserwować na innych wdrożeniach oraz u siebie, gdy sam byłem członkiem zespołu wdrożeniowego. Ale mam dla Ciebie fantastyczną wiadomość, celem tego spotkania jest rozwianie wszelkich Twoich wątpliwości, jesteś zainteresowany ?
  • Teraz dopiero umysł naszego rozmówcy, będzie przygotowany do przyjęcia argumentów, które pozwolą wypracować lepsze przekonanie na dany temat. „To naturalna sprawa, że nowe rzeczy wydają się skomplikowane. Przypomnij sobie jak uczyłeś się prowadzić samochód. Wtedy wszystko było skomplikowane, tyle czynności które trzeba wykonywać w ściśle określonej kolejności. Czy silnik nie zgasł Ci przy ruszaniu? I to zapewne nie jeden raz. Ale przecież warto było! Wszystko, co jest warte nauczenia się i osiągnięcia w tym mistrzostwa warte jest robienia źle dopóki nie nauczymy się robić tego dobrze. Z tego też powodu przejdźmy do ćwiczeń w systemie, szybko przekonasz się że nie ma tam żadnych komplikacji

Ten schemat działania wymaga ćwiczeń, tak, aby wiedzę zamienić w konkretne umiejętności. Naprawdę warto, umiejętności komunikacyjne to chleb powszedni konsultanta wdrożeniowego, są one częściej potrzebne niż wiedza techniczna na temat systemu. Nie oszczędzaj czasu na ćwiczenie ich.

Zawód Konsultant

czwartek, 13 wrzesień 2007

Idealną opcją przed wejściem w nową sytuację życiową jest wypróbowanie czy taki stan nam odpowiada. Jestem wielkim fanem tego podejścia, jednakże zdaję sobie doskonale sprawę, że w niektórych przypadkach nie jest to takie proste, wówczas korzystam z opinii osób, które mają konkretne doświadczenie w danym temacie.

W poniższym poście odniosę się do tego jak wygląda praca Konsultanta wdrożeniowego pracującego na etacie w firmie konsultingowej. Troszkę inaczej wygląda to u free lancerów.

Podstawowe zasady
Większość pracy, jaką wykonuje konsultant to praca dla konkretnego klienta. Po za tematami typu: przygotowanie oferty czy prezentacji u klienta, nie ma zadań które zleca nam
ktoś na bieżąco. W przeważającej większości jesteś panem swojego czasu, to jest nikt nie narzuca Ci sposobu, w jaki masz realizować zadania, jedynymi wytycznymi to zakres i terminy harmonogramu. To podstawowa różnicą jaką zauważyłem, przychodząc z pracy w klasycznym dziale, gdzie jest manager oraz zespół na bieżąco reagujący na potrzeby chwili.

Konsultant jest jak sprzedawca, żeby być skutecznym w swoich działaniach, trzeba być w 100 % przekonanym, co do produktu, w którym się specjalizuje.

Niezależnie od tego, jaki pakiet ERP, będzie Twoim produktem, musisz być autentycznie przekonany, że jego implementacja dostarczy konkretnej wartości dodanej.

Plusy
Dla mnie najfajniejszym elementem tej pracy jest możliwość poznania różnych organizacji. Będąc na projekcie, który trwa od kilku tygodni do kilkunastu miesięcy, można dokładnie przyjrzeć się sposobom zarządzania różnych firm, ich kulturze oraz przebiegom procesów.

Różnorodność zadań sprawi, że nie będziesz narzekać na nudę. Praca ma charakter zadaniowy, każde kończy się konkretnym rezultatem, więc o rutynie i braku celowości nie ma tu mowy. W momencie, gdy nie ma zadań związanych z projektami, Ty sam decydujesz co z tym czasem zrobić.

Minusy
Ponieważ większość naszych działań wykonujemy dla konkretnych klientów, wiąże się to z koniecznością wyjazdów. Ich częstotliwość zależy od fazy projektu oraz jego lokalizacji. Realnie można założyć, że średnio w ciągu roku
przez 2/3 czasu będziesz poza domem.

Napiszę o tym osobnego posta, teraz tylko wspomnę że na jakość Twojej pracy, będzie miało wpływ coś na co nie masz bezpośredniego przełożenia są to np.: słabo dobrany zespół wdrożeniowy po stronie klienta, czy fakt że organizacja nie jest gotowa do wdrożenia systemu ERP. Będzie to skutkowało tym, iż wszystkie frustracje i kompleksy mogą być wyładowane na Twojej osobie.

Takie są moje spostrzeżenia w tym temacie, życzę dobrych decyzji.

Egzamin certyfikacyjny SAP

środa, 12 wrzesień 2007

Zacznę od tego, że z certyfikatem SAP jest jak z prawem jazdy, możesz je mieć a nie umieć jeździć. Jego posiadanie nie gwarantuje skuteczności, to jest dostarczania wymiernych rezultatów, działa to również w drugą stronę.

Po co robić taki certyfikat ?
Po pierwsze w wielu przetargach za certyfikowanych konsultantów są dodatkowe punkty.
Po drugie, to duży plus dla świadomych klientów, którzy wiedzą, że kupili program z gotowymi zaimplementowanymi propozycjami jak działać, z gotowymi procesami biznesowymi. Certyfikat SAP gwarantuje (w obszarze logistyki na pewno), że dany konsultant zna w wystarczającym stopniu te standardowe rozwiązania, definicje itp. W myśl zasady im mniej ABAP tym lepiej.

Jak się przygotować ?
Wszelkie informacje na temat egzaminu takie jak czas trwania, dostępny język czy zakres tematyczny (kody szkoleń SAP plus waga punktowa danej partii materiału) znajdziesz na stronach SAP lub tu. Jest tam również do ściągnięcia „SAP Tutor lessom”, obrazujący jak wygląda praca z interfejsem programu za pomocą którego odpowiadamy na pytania, co gorąco polecam.

Pytania, głównie bazują na standardowych szkoleniach SAP. Często same sformułowania pytań i odpowiedzi są żywcem przepisane z tych szkoleń. Tak więc koniecznie przeczytaj wszystkie z Twojego zakresu (w języku w którym będziesz zdawać) to daje 85% gwarancji, że wszystko zakończy się zgodnie z planem. Egzamin sprawdza wyłącznie Twoją znajomość standardowych rozwiązań, tego co producent oprogramowania zaplanował dla konkretnej funkcjonalności. Co moim zdaniem jest bardzo uczciwym podejściem.

Egzamin
Do egzaminu w danej wersji systemu można przystąpić trzy razy. Polega to na wybieraniu właściwych odpowiedzi na wyświetlone pytanie. Klawiatura potrzebna jest jedynie do załogowania, w trakcie trwania testu operujemy wyłącznie myszą. Po zakończeniu testu (nasza decyzja lub koniec czasu) otrzymujemy ekran z wynikiem egzaminu (ja widziałem oba). Szczegółową analizę wyników dostajemy później pocztą.

Na koniec zaznaczam, że powyższy opis odnosi się wyłącznie do moich doświadczeń w tym temacie, proszę nie traktować go jako jedynie słuszny i doskonale zdaję sobie sprawę, że w innych obszarach systemu może to się różnić.

Pozdrawiam i życzę powodzenia, Artur

Jak zostać konsultantem SAP

środa, 12 wrzesień 2007

Na wstępnie zaznaczam, że ilu Konsultantów na świecie tyle różnych sposobów stania się nimi. Poniższy tekst opisuje moje doświadczenia i spostrzeżenia w tym temacie.

Mój pierwszy kontakt z systemem, miał miejsce w firmie, która użytkowała wersję 4.5 pakietu firmy SAP. Pracowałem wówczas głównie w module PM (Gospodarka remontowa). Z uwagi na wyższe koszty licencyjne w momencie, gdy SAP wprowadza nową wersję systemu, mój pracodawca zdecydował się na upgrade do wersji 4.7. Było to doświadczenie, które zmieniło moje późniejsze życie. Mianowicie przekonałem się na własnej skórze, czym jest praca w projekcie IT oraz jak fajna jest ta druga, konfiguracyjna strona systemu. Postanowiłem zajmować się tym na „full time”

Osoby, które planują zostanie konsultantem mają dwie możliwości (nie są jedyne, moim zdaniem najbardziej skuteczne):

  • Pierwsza, którą sam przeszedłem i polecam, to na początek popracowanie jako użytkownik kluczowy modułu, w którym chcemy później się specjalizować. Takie podejście pozwoli Ci zaznajomić się z transakcjami systemu oraz poznać potrzeby biznesu w danym obszarze (obycie z terminologią, procesami itp.). Później na projekcie wdrożeniowym będziesz traktowany jako „gość który doskonale rozumie nasze potrzeby”.
  • Druga to zatrudnienie się w dobrej firmie wdrożeniowej jako konsultant junior, gdzie na pełno cyklowym projekcie (koncepcja, konfiguracja, testy, start produktywny) nauczysz się zarówno specyfiki poszczególnych faz projektu jak i samej obsługi systemu od strony użytkownika. Tu bardzo podkreślam słowo dobrej firmy, rozumiem przez to, że jest to miejsce do zdobywania technologicznych umiejętności niezbędnych do konfiguracji systemu, jak i tak samo ważnych umiejętności komunikacyjno interpersonalnych, które są niezbędne we wszystkich fazach projektu.


Zasadą, którą szczególnie polecam jest fakt, że najbardziej skuteczną metodą na zdobywanie praktycznych umiejętności jest projekt wdrożeniowy. Nawet najlepsze szkolenie może nam dostarczyć, co najwyżej wiedzy na temat pewnych obszarów, zupełnie innym tematem jest przełożenie tego na potrzeby biznesu i zastosowanie w konkretnym przedsiębiorstwie. Zatrudniając się jako junior konsultant sprawdź czy Twój pracodawca będzie miał dla Ciebie dobre miejsce do zebrania pierwszych doświadczeń.